Zakończenie nie całkiem radosne

Nie we wszystkich z nas opadły już emocje zakończenia roku szkolnego 2017/2018.

 Wiele wesołych i podniosłych chwil, radosne oczekiwanie na wakacje,
ale wciąż nie można zapomnieć łez Justyny i targającej nią rozpaczy. 

Zapytam Was:
lubicie chodzić do szkoły? Pewnie nie zawsze.
Lubicie się uczyć? Pewnie nie całkiem, a czasem nuuda.
Lubicie wakacje - czas odpoczynku od tego? Raczej wszyscy...

Ale zrozumieć dramat człowieka, który nie będzie mógł już nigdy uczyć się...
chodzić do szkoły, spotkać przyjaciół i kolegów, ludzi w szkole, przyjaznych nauczycieli...
To bardzo trudno. I trudno się z tym pogodzić.
Justynko - nie umiemy zmienić przepisów, ale nie umiemy też pożegnać się z Tobą...
Będziemy pamiętać bardzo i czekać, że nas chociaż raz na jakiś czas odwiedzisz...
Bardzo trzymamy kciuki, żeby jakoś... żebyś znalazła taki drugi dom, jaki miałaś w Ośrodku...

W tym roku, jak zwykle licznie zgromadziliśmy się na zakończeniu roku szkolnego -
wielu gości, mnóstwo Rodziców - wyjątkowo miłe chwile w takim towarzystwie.
Uroczystość przy obecności pocztu sztandarowego i pod kierunkiem opiekunki Samorządu, pani Basi Weber,
poprowadzili Anna Walczak i Paweł Kosidło, którzy wyjątkowo pięknie pasowali do siebie w tej roli. 

Gratulowaliśmy przedszkolakom ukończenia przedszkola i pierwszakom ich pierwszych świadectw,
a trzecioklasistom ukończenia pierwszego etapu edukacyjnego. 
Na wyższych etapach nauczania wstęp na scenę mieli już tylko najlepsi:
Klaudia z klasy IV i Jędruś z klasy VI.
I jeszcze najlepsi uczniowie Gimnazjum -
 Igor Szponar przyjął po raz kolejny świadectwo z czerwonym paskiem! 

I wtedy nastąpił ten rozdzierający serce moment.
W naszej kulturze mamy rytuały, takie uroczystości,
które pomagają jakoś przebrnąć przez ten moment,
ale ani dekoracje, ani odświętne stroje, ani kwiaty, ani prezenty -
nic nie jest w stanie przesłonić rozpaczy dziecka,
które definitywnie kończy edukację i traci swój drugi dom,
który nie był mniej ważny, niż pierwszy.
Słów pocieszenia nie starczy  
Justynko - bardzo się zapisałaś w naszych sercach!

Wiele serdecznych uśmiechów i podziwów wywołało pojawienie się na scenie
eleganckiego szpaleru uczniów klas szkoły zawodowej - tak,
to ci pracowici ludzie, którzy w tym roku tak wiele zdziałali,
w pędzie między egzaminami zawodowymi pisemnymi (wszyscy zdali!!!!), a praktycznymi.
Tu pożegnań nie było rozdartych, bo wszyscy podejmą dalszą naukę, a to cieszy niezmiernie. 

I jeszcze gratulacje dla najlepszych uczniów liceum:
przyjmowali je prowadzący: Anna, Paweł i "uziemiona" w swojej roli Natalia ("zamurowana" w poczcie sztandarowym ). 

No, a potem scena bardzo się zaludniła, bo wkroczyli na nią uczniowie obu klas kończących Gimnazjum.
Kiedy oni stali się tacy dorośli i dojrzali? Kiedy tak wyrośli? 
Wszyscy wybrali już kolejne etapy kształcenia,
więc to gratulacje, nie pożegnania,
ale klasa II a i b Gimnazjum wyjątkowo elegancko to przygotowała:
wystąpili z gratulacjami i prezentami dla swoich starszych kolegów.
Trzecioklasiści też mieli sporo im i swoim nauczycielom do powiedzenia:
słowa serdeczności, wdzięczności i oczywiście przeprosin 

Ale rok szkolny, to nie tylko świadectwa:
z gratulacjami i podziękowaniami za sukcesy w tym roku podziękowały panie Iwona i Anna -
to dla naszych filmowców i członków koła turystycznego,
panie Barbara i Joanna - to dla niestrudzonych matematyków,
którzy brali udział w konkursach szkolnych i ogólnopolskich.

Medalami odznaczono i certyfikatami obdarzono wszystkich czynnych uczestników
naszej rywalizacji BurnOut na Endomondo (i ogłoszono wersję wakacyjną!),
a całe grono fotografów, którzy przygotowywali dla nas relacje przez cały rok,
otrzymało "legitymacje" prasowe i podziękowania z brawami z sali. 

Kulminacyjnym momentem było wręczenie przez Panią Dyrektor specjalnych gratulacji
wystosowanych przez pana Marszałka Województwa Dolnośląskiego dla ucznia,
który miał najlepsze wyniki z nas wszystkich:
to list gratulacyjny dla uczennicy Natalii Gołąb - wielki zaszczyt i całkowicie zasłużona nagroda,
która znakomicie pasuje do świadectwa z czerwonym paskiem. 

Słów podziękowania nie mogło zabraknąć w kierunku naszych Rodziców -
pani Dyrektor wyróżniła i wręczyła listy gratulacyjne tym rodzicom naszych uczniów,
którzy wyjątkowo aktywnie wspierali pracę Ośrodka. 

Na koniec wyprowadzono sztandar, a pierwszoklasiści rozbawili wszystkich występem:
zatańczyli "woogie-boogie" - przeuroczy akcent. 

I wtedy zabrzmiał ostatni dzwonek...
dla niektórych "ostatni" znaczy "wakacyjny",
dla niektórych jest on ostatecznym pożegnaniem z nami....

Bezpiecznych i pogodnych Wakacji Kochani...
i szczęśliwych powrotów do nauki.....