Anna zobaczyła przyszłość?

Tych kilka słów od Anny to ogromna radość dla nas - bardzo kojąca nasze dydaktyczne niepokoje. 

 "Dzień dobry - jeszcze trochę jestem przeziębiona,
ale wczoraj byłam w szkole podstawowej dla słyszących -
tam gdzie moja mama pracuje w świetlicy i tam moja mama z drugą panią mnie zaprosiły,
żebym przyszła i poprowadziła z dziećmi zajęcia związane z językiem migowym.

Na początku przedstawiłam się w języku migowym: jak się nazywam i że jestem niesłysząca od urodzenia.
Tłumaczyłam, co to jest język migowy i do czego służy.
Jak dzieci zobaczyły jak macham rękami, zauważyłam jak na mnie patrzyły z ciekawością i się uśmiechały.
Potem uczyłam ich alfabetu w języku migowym i wszyscy powtarzali po mnie,
a potem każdy uczył się przeliterować swoje imię.
Najpierw trochę pomagałam im, a potem powtarzały bez mojej pomocy i część pamięta :)

Następne zajęcia były takie, że dzieci mówiły jakieś słowa, a ja migałam i pokazywałam,
jak to się miga, na przykład pies , lody , książka , szkoła itd.
Potem uczyłam je w języku migowym znaków rodzinnych ( mama, tata, siostra itd.)
Też uczyłam je, że jak na drodze spotykają osoby niesłyszące,
to można po prostu zamigać "Dzień dobry" albo "cześć" potem "do widzenia" , "dobranoc".
Dzieci naprawdę były zainteresowane i chętne do nauki.

Jak byłam u nich w szkole dla słyszących i je uczyłam, to czułam się świetnie i byłam zadowolona,
a nawet też dumna, że mogłam wyjaśnić osobom słyszącym (małe dzieci) troszkę o naszym świecie ciszy i o języku migowym :)
Dzieci podeszły do mnie nawet i mnie przytuliły - miło było. Na końcu, jak wychodziłam z klasy,
to wszyscy zapamiętali, jak zamigać "do widzenia" i jeden chłopiec podszedł do mnie i zapytał, jak się miga "miłego dnia"
i pokazałam mu A potem mi życzył miłego dnia w języku migowym .
Aż mi miło się zrobiło i podziękowałam za to i też za to, że mogłam posiedzieć z dziećmi
i się pobawić w gry związane językiem migowym :D"

Aniu - taki jest zawód nauczyciela: mnóstwo, mnóstwo radości i satysfakcji.
Czy to koreluje z Twoimi planami pomaturalnymi?

PS. Bardzo dziękujemy za relację!!