I ja tam byłem, wespół tańczyłem, a co zobaczyłem, to ni oczy ni serce opowiedzieć nie zdołają... 

To była przepiękna, dopracowana w najmniejszym szczególe uroczystość
przygotowywana przez kilka miesięcy.
To zasługa wspólnego wysiłku całego zespołu klasy maturalnej
i ich wychowawczyni pani Marzeny Frydrych,
ale i wielu wspierających i sympatyków tego niesamowitego zespołu uczniów.

Na 108 dni przed maturą uczniowie klasy III liceum ogólnokształcącego
zaprosili gości w osobach swoich Dyrektorów, nauczycieli, wychowawców i Rodziców,
by zgodnie z obyczajem wspólnie świętować,
bo czas największego wysiłku przedmaturalnego tuż tuż...

I zgodnie ze zwyczajem po powitaniach i oficjalnym otwarciu balu,
do poloneza stanęli wespół profesorowie i uczniowie.
Wyszło przepięknie i nawet pani Ewa Skinderowicz, autorka choreografii,
która wszystkiego nas nauczyła, była z nas zadowolona.

Zdarzyło się pierwszy raz w historii balów maturalnych,
że nie mogła nas poprowadzić pani Dyrektor Ewa Dobrowolska,
ale nawet w trudnych chwilach była z nami niezawodnie.

Powiem Wam, że młodzież prezentowała się w tańcu tak pięknie,
tak dumnie i godnie...że zachwyt zatykał oddech...
(tak, nagranie tego pięknego tańca na pewno Wam jeszcze pokażemy, cierpliwości :) )

A potem wspólne zdjęcie, bo nie mogło go braknąć -
takich zbiorowych i takich w podgrupach - wiecie, jak to jest,
że obowiązkowo trzeba, bo w takiej gali to człowiek raz w życiu występuje
i na całe życie wspomnienia zachowa.

Ale to nie koniec zdjęć - w tym roku pomysłem Natalii Gołąb stanęła fotobudka,
którą z polaroidem w ręku uruchomił Tato Natalii.
Znakomity pomysł i zabawa!!
Każdy chciał mieć takie zdjęcie z tymi pięknymi ludźmi!

Suto zastawione i niezwykle pięknie przystrojone stoły
dały wiele przyjemności podniebieniu i przydały blasku
wspólnemu biesiadowaniu,
ale orkiestra na żywo podrywała wszystkich raz po raz do tańca,
a nogi same rwały się na parkiet.

Pomysłowi licealiści nie poprzestali na takiej oprawie.
Znalazło się miejsce na dużo więcej atrakcji:
podziękowania dla nauczycieli i wychowawców spisane indywidualnie dla każdego z nich
i wyświetlone publicznie na prezentacji – sami wiecie, ile takie słowa o nauczycielu znaczą..
A wraz z nimi rameczki ze świeżuśkimi zdjęciami z polaroidu z fotobudki!!
Piękna pamiątka!!

Dużo wzruszeń i śmiechu było przy prezentacji tegorocznych maturzystów,
w której znalazły się zdjęcia z dzieciństwa – naprawdę trudno uwierzyć,
że z tych rozkosznych brzdąców wyrośli tacy piękni i ambitni młodzi ludzie!

Ale do łez wzruszyła prezentacja-prezent, której autorką była pani Aleksandra Jasińska:
licealiści przygotowali nagrania o każdym ze swoich kolegów.
Serdeczne słowa z charakterystyką każdego z nich,
czułe gesty przywiązania i podziękowania za wspólne bycie,
pomoc, wariowanie i mnóstwo innych chwil, które spędzili razem.
Aplauz sali towarzyszył tym wspomnieniom wielokrotnie.

Cudowni nasi kucharze-kelnerzy-kamerzyści
w osobach dwóch Danielów dbało o to, by nie zabrakło nam picia ani jedzenia,
ale muzyka porywała do tańca tak,
aby staropolskiemu obyczajowi szaleństw na sto dni przed maturą zadośćuczynić
sowicie i oczu nasycić nie można było widokiem tej pięknej, pracowitej,
mądrej i ambitnej młodzieży w zapale radości i studniówkowych szaleństw bez końca…

I ja tam byłem.. a co zobaczyłem, to wnukom opowiadać będę,
bo tak pięknych przeżyć doznaje się w życiu niezwykle rzadko…

PS. A wszystkie te piękne chwile uwiecznił @Michał Rostkowski